Iskrzące elektryzującem mrozem poranki. I Wisła, lis, srebrzyste szkiełka wody na gałązkach. -15.
Mroźnie.

Poszukiwanie światła, bycie, patrzenie i czucie.

Iskrzące elektryzującem mrozem poranki. I Wisła, lis, srebrzyste szkiełka wody na gałązkach. -15.

Gdy biel jest zbyt intensywna lub szarość codziennego dnia a słońca dawno nie było widać na upierzonym niebie idę do szklarni Ogrodu Botanicznego. Zamykam oczy, …

Mroźny, nieoczywisty czas… luty nad Bałtykiem jest magiczny. Perłowe światło, rozświetlone szerokie wybrzeże, cisza pełna kojącego szumu fal słodkiego morza. Czarne kormorany, białe mewy, łabędzie, …

Powrót.


Cztery dni w Amsterdamie, zanurzenie w sztuce, pięknie, mistrzowskie lekcje subtelnego światła, zanurzenia w świat Vermeera, Rembrandta, VanGogha…

Poranki.
Piłka w grze, słychać darcie czerwonych jap kibiców na patio, Ignac pyta: „Co to za trąby mamo?”. Piłka w grze, alleluja, petardy w sylwestra gier …
Ciężko się zebrać przy dwóch małych chłopcach do przygotowania zdjęcia i tekstu do kolejnego postu. Czasem i dwa tygodnie nic nie mogę wieczorem z siebie …