Idąc łąką o 4 rano, wśród mgieł dotykam początku świata a światło mnie przenika.
Unikalne światło czerwca.

Poszukiwanie światła, bycie, patrzenie i czucie.

Idąc łąką o 4 rano, wśród mgieł dotykam początku świata a światło mnie przenika.

Ulotność.Delikatność.Przemijanie. … Uważne dostrzeganie przemijania.

Iskrzące elektryzującem mrozem poranki. I Wisła, lis, srebrzyste szkiełka wody na gałązkach. -15.

Gdy biel jest zbyt intensywna lub szarość codziennego dnia a słońca dawno nie było widać na upierzonym niebie idę do szklarni Ogrodu Botanicznego. Zamykam oczy, …

Mroźny, nieoczywisty czas… luty nad Bałtykiem jest magiczny. Perłowe światło, rozświetlone szerokie wybrzeże, cisza pełna kojącego szumu fal słodkiego morza. Czarne kormorany, białe mewy, łabędzie, …

Powrót.


Cztery dni w Amsterdamie, zanurzenie w sztuce, pięknie, mistrzowskie lekcje subtelnego światła, zanurzenia w świat Vermeera, Rembrandta, VanGogha…

Poranki.